-
Po co są marzenia? Po nic? Po to, żeby je realizować, do bycia szczęśliwym! Codzienną ciężką pracą dochodzimy do momentu, w którym na nowo rodzi się w nas wewnętrzne dziecko.
-
Oskar znowu stanął przed moim obiektywem, tym razem w komunijnej albie i garniturku. Zdjęcia robiliśmy w pięknych okolicznościach przyrodu w Rezerwacie Koniuszanka II, nad jeziorem Omulew w Wiknie oraz w Muszakach
-
Łukasz Kolaj pozuje mi do zdjęć co jakiś czas. Po raz pierwszy zdjęcia studyjne robiliśmy kilka lat temu, na potrzeby tworzonej wtedy strony internetowej. Było przy tym dużo potu, łez
-
Złota jesień tego roku była krótko... Trzeba było łapać moment, kiedy liście jeszcze nie spadły, ale już poszły spać i zrobiły się kolorowe. Udało się! Nadeszło kilka takich dni, kiedy można
-
Mieliśmy tego roku deszczowe lato, które przeszło w deszczową jesień. Niespodziewanie nastało lato tej jesieni i 24 stopnie na dworze, akurat tego dnia, kiedy byłyśmy umówione z Nikolą na sesję.
-
A oto krótki reportaż z wernisażu Solarigrafii w Wolskim Centrum Kultury w Warszawie. Bardzo dziękuję za możliwość zaprezentowania mojej jednej wprawdzie tylko pracy, a także za przemiłe spotkanie oraz wieczór.
-
Ostatniej niedzieli miałam ogromną przyjemność sfotografować młodą parę... z końmi. Plener odbył się w gospodarstwie Państwa Chaberskich, którzy hodują konie sportowe i czynnie biorą udział w zawodach powożenia i skokowych. Uwielbiam
-
Jak ja kocham, kiedy Joanna opowiada o muzyce... Ma wtedy taki błysk w oku. Sposób, w jaki Joanna odbiera muzykę, jak o tym opowiada, o tym jak tworzy, wprowadza dosłownie w
-
Na tę sesję umawiałyśmy się kawał czasu... I tak bywa - to nie było czasu, a to warunki były niesprzyjające, albo po prostu nie było gdzie... Ostatecznie udało nam się. Nie
-
Przecudnie jest mieć pasję albo pasje... Cudownie, że ludzie odnajdują się w ten sposób, że tworzą miejsca, gdzie mogą sobie te pasje realizować. Bardzo się cieszyłam, kiedy zabierałam konie do ich
o nas
