Złota jesień tego roku była krótko… Trzeba było łapać moment, kiedy liście jeszcze nie spadły, ale już poszły spać i zrobiły się kolorowe. Udało się! Nadeszło kilka takich dni, kiedy można było się pobawić złotym światłem między złotymi liśćmi.
Z Anią i Lenką było naturalnie i ciekawie. Ślicznie pasowały do naturalnych pejzaży Rezerwatu Źródeł Rzeki Łyny. Obie dzielnie pokonały najtrudniejszy szlak z wysokimi wzniesieniami i dały się porwać zabawie w pozowanie. Cieszę się i dziękuję.











