Nic nie sprawia mi takiej radochy, jak radosne reportaże. Po raz kolejny spotykam się w radosnej chwili z tym Państwem. Poprzednim razem miałam zaszczyt fotografować Państwa na ich zaślubinach (niestety wtedy jako drugi fotograf – szczegóły TU), a teraz fotografowałam ich latorośl podczas sakramentu Chrztu. Przecudny Hubercik nieco się zbuntował przez chwilkę, ale później zaakceptował dalszy bieg zdarzeń.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie uwieczniła tego, co przyciągało moją uwagę poza całą ceremonią, a więc uwiecznione zostało wysokie okno, ozdoba, wykończenie, a także urzekły mnie emocje, jakie zobaczyłam na jednej z twarzy… Nie mogłam się oprzeć… Poza tym piękny jest tamten kościół i jest w tym stolarski wkład mojego dziadka, a więc dochodzą do mojego zachwytu także sentymenty.
Niżej wersja skrócona reportażu z sakramentu chrztu Huberta w kościele w Janowcu Kościelnym – zapraszam do oglądania.













